Прадаць дом, ці здаць катэдж у арэнду ў аграгарадку Заастравечча. Набыць дом, ці зняць жыллё ў аграгарадку Заастравечча на сайце "Дом на Радзіме".

Фотаздымкі

З альбому з архіўнымі здымкамі

З альбому з архіўнымі здымкамі фотаздымкі дадаў(ла) Janusz Daszkiewicz

З альбому здымкаў з сучаснымі відамі

З альбому здымкаў з сучаснымі відамі фотаздымкі дадаў(ла) Севкович Александр

Заастравечча - аграгарадок ў Клецкім раёне Мінскай вобласці Рэспублікі Беларусь. Для гэтага населенага пункта на сайце Radzima.net ёсць наступныя даныя:
- геаграфічныя каардынаты мясцовасці і размяшчэнне аграгарадка Заастравечча на падрабязнай старой мапе пачатку ХХ стагоддзя і сучасных мапах, а таксама на саталітарных здымках Google Maps - Google Мапы;Заастравечча на мапе
- адміністрацыйна-тэрытарыяльная прыналежнасць у складзе Расійскай імперыі, Польшчы (Другой Рэчы Паспалітай), Рэспублікі Беларусь (2017);
- праваслаўны прыход, да якога адносілася/адносіўся аграгарадок Заастравечча на пачатку ХХ стагоддзя;
- каталіцкая парафія, да якой адносілася/адносіўся аграгарадок Заастравечча на пачатку ХХ стагоддзя;
- імя ўладальніка і назва маёнтка, да якога належыла мясцовасць у сярэдзіне XIX стагоддзя;

Гэта інфармацыя даступна для зарэгістраваных удзельнікаў з Premium планам.

Пакінуць паведамленне

*
*
*
*

Паведамленні:

Szanowni Państwo Kurier Wileński nr 312 z dnia 13.11.1937 r. zamieścił informację o budowie kościoła murowanego w Zaostrowieczu

ZAOSTROWIECZE

- Komitet Budowy Kościoła w miasteczku Zaostrowiecze zorganizował imprezę dochodową w postaci przedstawienia amatorskiego młodzieży wiejskiej z Hłaskowszczyzny oraz zabawę taneczną, na której przygrywała orkiestra wojskowa Korpusu Ochrony pogranicza.
Budowa kościoła w Zaostrowieczu posuwa się naprzód. Wzniesiono już fundamenty, kolumny zewnętrzne i środkowe, podciągnięto prezbiterium ponad okna. Kościół budowany jest z materiału żelbetonowego.
Dotychczas na budowę wydatkowano już 13 tys. złotych . Ogólne koszty obliczone są na 20 tys. zł. Ukończenie budowy przewiduje się w maju 1938 r.
Dużą pomoc przy budowie kościoła oddaje wojsko. Parafianie zachęceni ofiarnością i życzliwością wojska składają również ofiary na budowę, względnie dają swoją pracę przy budowie.
адказаць
Ciekawą informację zamieścił "TYGODNIK ILUSTROWANY" Nr 38
17.09.1933r. pod tytułem "NA WERTEPACH POGRANICZA"

Jest teraz moda na Polesie, na Nowogródczyznę, na Kresy. Pożyteczna i trudna moda. Wciąż bowiem jeszcze daleko jest od nas ten kraj, oddalony zaledwie o kilkanaście godzin jazdy pociągiem, lecz dziwnie daleki, im się jest głębiej w jego wnętrzu W szalonym tempie 15-tu km na godzinę przemierzamy drogi, których nie sposób znaleźć na mapie.
Na rogatkach większych miast obwieszczają tablice informacyjne : miasto Kleck. mężczyzn 2230, kobiet 2836, razem 5116. (Czyby nie wprowadzić tej innowacji na rogatkach Warszawy?)
A potem coraz wolniej, coraz wolniej przybywamy na rynki miasteczek, gdzie czekają na rzadkiego gościa hotele "Europejskie" i „Warszawskie", a potem coraz wolniej, przez ciche, senne wioski, coraz groźniejszymi drogami jedzie się w teren. Aż pewnego dnia wyrasta przed oczami wędrowca symboliczny znak: granica.
Dziwna to jest wędrówka. Trzeba się z całych sił bronić przed wejściem na uroczysty, pokazowy tor. Krok, a zamiast codziennego, żmudnego bytowania sennych skupisk ludzkich, zobaczyć można odświętne, ułożone oblicze. I wtedy wiedza o tym kraju staje się zdawkową wiedzą turysty. Lecz codzienność prawdziwego życia ma tu walnego sprzymierzeńca: drogi. I wraz ze zwalniającym tempem podróży przewija się coraz wyraźniej przed oczami film kresowych, zwolniony film, którego fragmenty utrwalają się w pamięci na całe życie. Miasteczko walczy o P. O. S.
Nazywa się to miasteczko Zaostrowiecze. Przybyłem tam w niedzielę i z miejsca zaobserwowałem niezwykły ruch i gwar. Ten kontrast po ciszy tylu miast i miasteczek, jakie miałem za sobą, był czymś zastanawiającym. Na rynku maszerował oddział ni to strzelca, ni to P. W. (Przysposobienia Wojskowego). Jacyś bosi chłopcy i starsi panowie w wytwornych pantoflach, śpiewając wesołą pieśń, maszerowali raźno. Gdy wtem zza węgła wybiegła grupa pań od lat 16 do 50 i w wyścigowym tempie, na wysokich obcasach, próbowały pobić rekord? Huk wystrzałów i komenda gimnastyki dopełniały chaosu. Zapytałem jakiegoś staruszka, siedzącego na werandzie: co się dzieje w Zaostrowieczu ?
Proszę; pana powiedział - P.O.S. I patrzył z zainteresowaniem na grupę maszerujących.
Nie widziałem niestety tablicy informującej o ilości dusz w mieście Zaostrowiecze, ale wszystkie chyba dusze uwzięły się , by zdobyć P.O.S., czyli państwową odznakę sportową.
Biedny staruszek, nie mógł spokojnie obserwować ćwiczeń na rynku. Musiał od-powiadać na pytania dziennikarza.
He, he! - zaśmiał się nagle - pani aptekarzowa pędzi na taśmę. Popatrzyłem w tym kierunku. Niewidzialny dotychczas stojący na uboczu oficer, zapisywał skrupulatnie do książki wynik w biegu na 100 metrów, osiągnięty przez rekordzistę Zaostrowiecza.
A ten oficer to kto? - zapytałem naiwnie.
To, panie szanowny, nasz porucznik z KOP-u. Jak mi powiedział, że będzie robił zawody o P.O.S., tom go wyśmiał, panie szanowny. Nikt tu, w tej mieścinie nie stanie, ale to jakiś cudotwórca. Co on tym kobietom zadał, o o o! - krzyknął - z mar¬szu 5 kilometrów wracają paniusie.
Szły tam rzeczywiście panie różnych stanów i różnego wieku. Pan porucznik z KOP-u przyjaźnie machał ręką, a one na ten znak szybciej jeszcze ruszyły na finiszu. Cóż za czarodziej z pana porucznika!
Dopiero później przekonałem się naprawdę, że czarodziej, kiedy po biegu na 100 metrów, po gimnastyce, po strzelaniu z broni małokalibrowej, po skoku w dal zapragnąłem chwili odpoczynku.Bowiem i mnie oczarował pan porucznik z KOP-u, mnie, znękanego podróżą kresową dziennikarza, i mnie zmusił jednym uśmiechem do walki o P.O.S.
W tym dniu zjednoczyły się w szlachetnym współzawodnictwie .sportowym, wszystkie stany i partie Zaostrowiecza. Starzy i młodzi, endecy i sanatorzy, biegli, skakali. strzelali o państwową odznaką sportową. Ciche miasteczko kresowe przeobraża się w stadion.
A na uboczu, uśmiechając się dyskretnie stał pan porucznik z KOP-u, spiritus movens tego życia i gwaru. I tu, w terenie. widziało się, czym jest na pograniczu KOP. Panie poruczniku Oleszku, dobrą robisz robotę !
адказаць
Szanowni Państwo „Zjednoczenie Katolickie” – Gazeta Tygodniowa dla osób, rodzin i organizacji katolickich z dnia 11 maja 1934 r. zamieściła następujacą
informację

"Wizytacja biskupa prawosławnego.

Dnia 12 b.m. (maja 1934) nowy biskup prawosławny Antoni wyjeżdża z Grodna dla dokonania wizytacji niektórych parafii w województwach nowogródzkiem i Białostockiem.

W Zaostrowieczu poświęci nowobudowaną cerkiew, potem odwiedzi Baranowicze, Nowogródek, Słonim, Żyrowice, Wołkowysk. Dnia 22 b.m. wyjedzie do Białegostoku, następnie uda się do Wasilikowa, Ostrowa, Grzybowszczyzny i Jerowlan. W powrotnej drodze odwiedzi Sokółkę i Kuźnicę. Dnia 24 b.m. powróci do Grodna."

адказаць
Szanowni Państwo „Zjednoczenie Katolickie” – Gazeta Tygodniowa dla osób, rodzin i organizacji katolickich z dnia 13 sierpnia 1933 r. zamieściła następującą informację o Zaostrowieczu:

"Zaostrowiecze

Nowe świątynie na kresach wschodnich

Jego Ekscelencja Biskup Kazimierz Bukraba w dniu 6 sierpnia 1933 r. dokonał poświęcenia nowego kościoła w miasteczku Zaostrowiecze w powiecie nieświeskim, o kilka kilometrów od granicy bolszewickiej, uruchamiając w ten sposób jeszcze jedną placówkę szerzenia wiary katolickiej i polskości na naszych kresach.
Nazajutrz w dniu 7 sierpnia J.E. Ks. Biskup Bukraba poświęcił kamień węgielny pod kościół w Płaskowiczach, sąsiadujących z Zaostrowieczami.
Należy podkreślić gorliwość naszego ludu kresowego, który dbały o chwałę Bożą, w tak trudnych czasach za swój grosz z trudem zdobyty, wznosi piękne świątynie. J.E. Ks. Biskup Piński wszelką inicjatywę w tym kierunku gorliwie popiera."

адказаць