Rodzina mojego taty pochodzi z Suszek. Z opowieści taty wynika, że sąsiadami była rodzina Król. Dziadek Władysław Gołębiewski, babcia Konstancja. Dziadek zmarł w 1938 roku. Cała rodzina została wywieziona na Syberię. Niestety młodzi ludzie niezbyt słuchali opowieści o tamtych czasach a teraz nie ma już kogo dopytać. Mój tato był najmłodszym z dzieci i zmarł w 2011 roku. Z opowieści taty pamiętam, że po śmierci Stalina rodzina tratwą uciekła do Archangielska. Nie wiem jak to możliwe? Dzieciaki po zamarzniętym morzu podchodziły do amerykańskich okrętów. Tato i pewnie inne dzieciaki pierwszy raz skosztowały czekolady i gumy do żucia. W Archangielsku mój tato skończył jedną klasę szkoły powszechnej. Chyba potem zostali przesiedleni do Kazachstanu gdzie objęli gospodarkę po Niemcach. Było ciepło i dobre warunki. Dokumenty repatriacyjne do Polski są z Saratowa. Nie bardzo się to wszystko układa w ciąg zdarzeń. Może ktoś ma wiedzę jaka droga była tych zesłańców? Proszę o wszelkie informacje o tamtych czasach i miejscach. Mariusz@sams.pl
2017-04-10 Mariusz GOŁĘBIOWSKI