Nie wiem czy myślimy o tej samej rodzinie, ale mój dziadek (Witold Wojsiat) opowiadał o Cilińdziach i jeśli mnie pamięć nie myli była to rodzina pochodzenia żydowskiego mieszkająca w okolicach wsi Łunki, Girki i Nowiki, prawdopodobnie w czasie wojny częściowo wymordowana przez Niemców. Dziadek wraz z rodzicami (Kazimierz i Stanisława) w latach 50. wyjechali z Łunek do Polski i osiedlili się w Piszu na Mazurach (gdzie do tej pory mieszka jego żona i rodzeństwo, dziadek zmarł 10 lat temu). Jeśli dobrze pamietam pradziadek Kazimierz miał jednego brata, Lucjana, który pozostał w Łunkach. Nie wiem czy to jest w jakikolwiek sposób pomocne, być może to tylko zbieżność nazwisk i brak jest pokrewieństwa. Pozdrawiam
2023-04-21 Bartosz Oleszkiewicz