Pozwolę się odnieść do tego cytatu: Osiemdzesięciletni Niemiec Krol Szulc (1856 r. ) urodził sie też na Mazowszu prawdopodobnie w miejscowości Wistikitki za Warszawą. Moim zdaniem pierwsi mieszkańcy zostali przygarnięci przez Drucko- Lubeckich, aby ich uchronić przed represjami za poparcie czy udział w powstaniu Listopadowym albo ze względu na znajomość prac w lesie i technologii wytwarzania węgla drzewnego. Nie wykluczone , ze z obu tych powodów. ” (Anna Subzda)
Wg. relacji mojej mamy Janininy Szulc (ur. 1938 na Białym Jeziorze), jej dziadek Karol był rzeczywiście Niemcem, ale podobno pochodził z okolic dzisiejszego Konina, czyli że mieszkał na terytorium Niemiec. Poznał moją prababcię i to dla niej spolszczył nazwisko z Schulz na Szulc i przeszedł z wiary protestanckiej na katolicką. Jak znalazł się na Białym Jeziorze nie wiadomo, mówiło się że kupił tam ziemie - kiedy Książę Drucko-Lubecki zaczął ziemie przed wojną na wschodzie wyprzedawać. Pradziadek Karol miał z I żoną 4 synów i córkę (kolejno: Adama - ur 1884 r. - mojego dziadka, Karola, Juliana i Marię). Potem po śmierci I żony ożenił się z jej siostrą, z którą miał 5 dzieci (Augusta, Jana, Leontynę, Franciszkę i Edwarda).
Nie wiem skąd pojawia się miejscowość Wiskitki pod Warszawą, ale może to miejscowość w której poznał moją prababcię i stamtąd wyemigrował na wschód? O tej miejscowości w historiach rodzinnych nie słyszałam. Wiadomo też, że mój dziadek Adam Szulc służył przed I wojną światową w carskim wojsku, zatem na pewno rodzina musiała już wtedy mieszkać na wschodzie - zapewne już na Białym Jeziorze lub przynajmniej na terenach należących do zaboru rosyjskiego.
2021-01-03 Monika Ciesielska